Obudziły mnie promienie słoneczne wpadające do mojego
pokoju. Przetarłam moje lekko zaspane oczy i spojrzałam na zegarek. Już 11
trzeba wstawać. Zczołgałam się z łóżka i udałam się do łazienki. Wzięłam prysznic, wysuszyłam włosy po czym
związałam je w luźnego warkocza. Lekko się pomalowałam. Wyszłam na taras aby
upewnić się czy słońce oznacza, że jest ciepło. Tak było ciepło. I to
bardzo. Założyłam więc krótkie spodenki
w paski, szarą bokserkę i czarne Vansy. Poszłam do kuchni i zrobiłam sobie śniadanie. Nim się
obejrzałam była już 13. Mam 3 godziny do
spotkania z Louisem. Postanowiłam więc wybrać się na zakupy. Złapałam za torbę i okulary przeciwsłoneczne.
Zamknęłam dom i ruszyłam w miasto. .
Po 10 minutach wędrówki doszłam do wielkiego centrum handlowego. Spacerowałam po nim przez jakąś godzinę, przymierzyłam z tonę ubrań a z tego wszystkiego kupiłam tylko parę błękitnych jeansów, czerwoną bejsbolówkę i kremową koronkową sukienkę. Wstąpiłam jeszcze do sklepu papierniczego i zakupiłam nowe kredki, ołówki i płótna. Do Londynu przyjechałam do szkoły malarskiej.. Wróciłam do domu, spojrzałam na zegarek była już 15.20 a Louis przyjdzie po mnie o 16. Szybko poszłam się wykąpać. Moje długie włosy rozpuściłam tak, że opadały na moje ramiona, pomalowałam się i poszłam do garderoby. Założyłam nowo zakupioną sukienkę i szare balerinki. Spojrzałam na siebie w lustrze, moim zdanie było Okej. Popryskałam się jeszcze perfumami i spojrzałam na zegarek 15.55. Poszłam do salonu i zasiadłam na kanie czekając na Louisa.
Usłyszałam dzwonek do drzwi, była równo szesnasta. Otworzyłam je.
- Cześć, Pięknie wyglądasz. – powiedział uśmiechając się.
- Hej, No ty też niczego sobie. – Louis miał na sobie Czarne rurki, Białą koszulkę z pasami, Czarną marynarkę i do tego białe Conversy. Wyglądał cudnie.
- No więc idziemy? – zapytał zerkając na mnie.
- Oczywiście. – uśmiechnęłam i ukazały się moje dołeczki. Zamknęłam dom i ruszyliśmy w stronę kina. Szliśmy uliczkami Londynu przez 20 minut. Weszliśmy do kina.
- Na co idziemy?
- Kupiłem bilety na horror. – powiedział uśmiechając się.
- Okej. – powiedziałam po czym zakupiliśmy popcorn i weszliśmy na salę kinową. Powiem, że film był dość straszny i czasami kurczowo ściskałam ramię Louisa. Po skończonym filmie udaliśmy się do restauracji. Powiem szczerze Louis był zabawny. Przegadaliśmy prawie cały wieczór. Wiem już o nim prawie wszystko, że kocha marchewki i , że z Harrym mają bromance . Dowiedziałam się o wpadkach mojego kuzyna. Momentalnie tak się uśmiałam.
Wracaliśmy do domu cały czas rozmawiając gdy staliśmy już pod moimi drzwiami nagle z mieszkania chłopaków wybiegł Zayn krzycząc, że robią imprezę i czy przyjdę. Oczywiście się zgodziłam, bo kochałam imprezy. Poszliśmy do mieszkania chłopaków i zaczęły się przygotowania. Przyszło sporo ludzi. Usiadłam na dużej kanapie i zaczęłam rozmawiać z Niallem i Harrym, procenty się lały. Nagle zgubiłam z widzenia Louisa. Poszłam więc do jego pokoju drzwi były uchylone więc spojrzałam. Momentalnie zrobiło mi się gorąco. Zobaczyłam Louisa całującego się z wysoką dziewczyną o brązowych kręconych włosach. No cóż mogła popaść przy niej w kompleksy. Jednak Lou nie był mi pisany. Po cichu zeszłam na dół gdzie trwała impreza. DJ Malik szalał. A ja wróciłam do rozmowy ale już tylko z Harrym. Gadało się z nim świetnie, nawet jeśli był dosyć napity. Śmialiśmy się ile wlezie. . Wciąż jednak dręczyła mnie myśl dlaczego Louis zaprosił mnie do kina jeżeli ma dziewczynę? Byłam już dosyć napita. Postanowiłam więc, zaczerpnąć świeżego powietrza i się przespacerować. Oczywiście Loczek zaproponował mi, że mi potowarzyszy. Spacerowaliśmy tak uliczkami Londynu gadając o wszystkim i o niczym. Usiedliśmy na ławce w parku.
- Jesteś najwspanialszą dziewczyną jaką poznałem. – usłyszałam i nagle Harry musnął moje usta. Nie opierałam się mu ponieważ coś było w tym chłopaku. Coś co intryguje. Czyżbym się zakochała w Harrym? A to co czułam stojąc obok Louisa? Nagle pocałunek przyrudział się w fale namiętności. Po jakiś 5 minutach pocałunków wróciliśmy do domu. Impreza się już skończyła a ja skonana rzuciłam się w moim domu na moje wielkie łóżko i zasnęłam…
***************
NO WIĘC MAMY 1 ! JEŻELI SIĘ PODOBA PROSZĘ O KOMENTARZE! < 33 Dodam może dzisiaj kolejny rozdział, ponieważ przez najbliższe 2 tygodnie mnie nie będzie. :c
Po 10 minutach wędrówki doszłam do wielkiego centrum handlowego. Spacerowałam po nim przez jakąś godzinę, przymierzyłam z tonę ubrań a z tego wszystkiego kupiłam tylko parę błękitnych jeansów, czerwoną bejsbolówkę i kremową koronkową sukienkę. Wstąpiłam jeszcze do sklepu papierniczego i zakupiłam nowe kredki, ołówki i płótna. Do Londynu przyjechałam do szkoły malarskiej.. Wróciłam do domu, spojrzałam na zegarek była już 15.20 a Louis przyjdzie po mnie o 16. Szybko poszłam się wykąpać. Moje długie włosy rozpuściłam tak, że opadały na moje ramiona, pomalowałam się i poszłam do garderoby. Założyłam nowo zakupioną sukienkę i szare balerinki. Spojrzałam na siebie w lustrze, moim zdanie było Okej. Popryskałam się jeszcze perfumami i spojrzałam na zegarek 15.55. Poszłam do salonu i zasiadłam na kanie czekając na Louisa.
Usłyszałam dzwonek do drzwi, była równo szesnasta. Otworzyłam je.
- Cześć, Pięknie wyglądasz. – powiedział uśmiechając się.
- Hej, No ty też niczego sobie. – Louis miał na sobie Czarne rurki, Białą koszulkę z pasami, Czarną marynarkę i do tego białe Conversy. Wyglądał cudnie.
- No więc idziemy? – zapytał zerkając na mnie.
- Oczywiście. – uśmiechnęłam i ukazały się moje dołeczki. Zamknęłam dom i ruszyliśmy w stronę kina. Szliśmy uliczkami Londynu przez 20 minut. Weszliśmy do kina.
- Na co idziemy?
- Kupiłem bilety na horror. – powiedział uśmiechając się.
- Okej. – powiedziałam po czym zakupiliśmy popcorn i weszliśmy na salę kinową. Powiem, że film był dość straszny i czasami kurczowo ściskałam ramię Louisa. Po skończonym filmie udaliśmy się do restauracji. Powiem szczerze Louis był zabawny. Przegadaliśmy prawie cały wieczór. Wiem już o nim prawie wszystko, że kocha marchewki i , że z Harrym mają bromance . Dowiedziałam się o wpadkach mojego kuzyna. Momentalnie tak się uśmiałam.
Wracaliśmy do domu cały czas rozmawiając gdy staliśmy już pod moimi drzwiami nagle z mieszkania chłopaków wybiegł Zayn krzycząc, że robią imprezę i czy przyjdę. Oczywiście się zgodziłam, bo kochałam imprezy. Poszliśmy do mieszkania chłopaków i zaczęły się przygotowania. Przyszło sporo ludzi. Usiadłam na dużej kanapie i zaczęłam rozmawiać z Niallem i Harrym, procenty się lały. Nagle zgubiłam z widzenia Louisa. Poszłam więc do jego pokoju drzwi były uchylone więc spojrzałam. Momentalnie zrobiło mi się gorąco. Zobaczyłam Louisa całującego się z wysoką dziewczyną o brązowych kręconych włosach. No cóż mogła popaść przy niej w kompleksy. Jednak Lou nie był mi pisany. Po cichu zeszłam na dół gdzie trwała impreza. DJ Malik szalał. A ja wróciłam do rozmowy ale już tylko z Harrym. Gadało się z nim świetnie, nawet jeśli był dosyć napity. Śmialiśmy się ile wlezie. . Wciąż jednak dręczyła mnie myśl dlaczego Louis zaprosił mnie do kina jeżeli ma dziewczynę? Byłam już dosyć napita. Postanowiłam więc, zaczerpnąć świeżego powietrza i się przespacerować. Oczywiście Loczek zaproponował mi, że mi potowarzyszy. Spacerowaliśmy tak uliczkami Londynu gadając o wszystkim i o niczym. Usiedliśmy na ławce w parku.
- Jesteś najwspanialszą dziewczyną jaką poznałem. – usłyszałam i nagle Harry musnął moje usta. Nie opierałam się mu ponieważ coś było w tym chłopaku. Coś co intryguje. Czyżbym się zakochała w Harrym? A to co czułam stojąc obok Louisa? Nagle pocałunek przyrudział się w fale namiętności. Po jakiś 5 minutach pocałunków wróciliśmy do domu. Impreza się już skończyła a ja skonana rzuciłam się w moim domu na moje wielkie łóżko i zasnęłam…
***************
NO WIĘC MAMY 1 ! JEŻELI SIĘ PODOBA PROSZĘ O KOMENTARZE! < 33 Dodam może dzisiaj kolejny rozdział, ponieważ przez najbliższe 2 tygodnie mnie nie będzie. :c
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz